Archiwum - Aktualności

11 czerwca 2012 19:29

"NA MAZURY, NA MAZURY"

„Na Mazury, na Mazury …”    To fragment słynnej piosenki promującej niezwykle ciekawy i zróżnicowany region – Mazury. Uczniowie z klas III – VI ze Szkoły Podstawowej w Lubocinie w dniach 3 – 6 czerwca mogli się sami przekonać o zaletach i wadach Warmii i Mazur. Wada – wszechobecne KOMARY! Zalet co niemiara ! Atrakcji jeszcze więcej. Na dobry początek wyjątkowy, czterogodzinny rejs po Kanale Elbląskim: woda, ptaki, zieleń, woda, ptaki, zieleń … i pochylnia i tak dalej i dalej. Było również coś dla ducha – koncert organowy w Sanktuarium w Św. Lipce, zamek biskupów w Lidzbarku Warmińskim i Reszlu. Powtórkę z historii II wojny światowej i fakty z zamachu na Adolfa Hitlera poznaliśmy w Wilczym Szańcu w Kętrzynie. Inne ciekawostki militarne czekały na nas w Twierdzy Boyen w Giżycku. Potem podziwialiśmy nietypowy most obrotowy i panoramę Giżycka z wyremontowanej wieży ciśnień, gdzie na samą górę dotarliśmy nowoczesną windą. Po obiadokolacji dyskoteka i hit sezonu „Koko, Koko Euro spoko”.

Następny dzień wycieczki skupił się na obcowaniu z przyrodą – najpierw rejs łodziami po Krutyni, ale niestety wszystkie wyjątkowe okazy schowały się przed tak rozchichotaną gromadą. Zwiedzanie tamtejszego Muzeum Przyrody. Potem wizyta w Parku w Kadzidłowie i bliskie spotkania z przeróżnymi gatunkami ptaków oraz zwierząt dzikich i tych oswojonych. Po południu kolejna strawa dla ducha – wizyta w wiosce Prusów Galindii i wędrówka po ich zwyczajach i wierzeniach. Wodzem Galindów został Bartek Blaszke, a do jego haremu należały Dominika Dopke,  Adrianna Ceynowa, Weronika Lieske, Magdalena Minga, Weronika Szymikowska. Wódz miał też swoje konie Daniela Barana i Patryka Chojnackiego oraz posłuszne bawoły Laurę Dominik i Dawida Gaffke.  Szamanem został Kuba Bobkowski, który na koniec wywróżył los wodza. Na koniec dnia czekały na nas stoiska z pamiątkami i lody w Mikołajkach. Po obiadokolacji znowu dyskoteka i hit sezonu „Koko, Koko Euro spoko”.

Ostatni dzień spędziliśmy w Olsztynie, obejrzeliśmy Stare Miasto i Zamek, ale największe wrażenie wywarł na nas seans w Planetarium pt, „Kosmiczny ekspres” nagrany w najnowszej technologii HD. Potem zamówiliśmy sobie coś na ząb w KFC i już tylko droga powrotna do domu, która dzięki  sprytnemu kierowcy panu Leszkowi minęła szybko i sprawnie. Około dwudziestej zameldowaliśmy się we własnych domach i zaczęliśmy snuć plany następnej wycieczki.

Przeczytano: 642 razy. Wydrukuj|Do góry